To nie jest odszkodowanie za szkodę
Nie chodzi o połamaną kukurydzę pod słupem. Chodzi o zapłatę za to, że ktoś przez lata korzysta z Twojej ziemi — niezależnie od tego, czy cokolwiek na niej zniszczył.
Cała ta kategoria sprowadza się do jednego zdania: jeśli przedsiębiorstwo trzyma swoje urządzenia na Twoim gruncie i nie ma na to umowy ani decyzji, to korzysta z Twojej własności za darmo. Poniżej — co z tego wynika, bez żargonu.
Nie chodzi o połamaną kukurydzę pod słupem. Chodzi o zapłatę za to, że ktoś przez lata korzysta z Twojej ziemi — niezależnie od tego, czy cokolwiek na niej zniszczył.
Wyceniamy powierzchnię, na której nie możesz normalnie gospodarować: pas pod linią, strefę ochronną gazociągu, teren nad rurą. Fundament słupa to zwykle najmniejsza część rachunku.
Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie liczymy zwykle sześć lat wstecz. Zgłaszając się dziś, obejmujesz pełny okres. Za rok najstarszy rok wypadnie z rachunku i już nie wróci.
Nie musisz wiedzieć, jaki to typ linii ani do kogo należy. Wystarczy, że powiesz, co widzisz — resztę ustalamy z rejestrów.
To normalne i nie jest przeszkodą. Rodzaj i przebieg urządzenia ustalamy z map uzbrojenia terenu i ortofotomap, zanim cokolwiek podpiszesz.
Wynagrodzenie nie bierze się z widełek ani z cennika. Rzeczoznawca majątkowy składa je z kilku elementów i każdy z nich da się policzyć.
| Składnik | Co go podnosi |
|---|---|
| Szerokość pasa służebności | Wyższe napięcie linii, większa średnica rurociągu |
| Wartość gruntu w lokalizacji | Przeznaczenie budowlane, bliskość miasta, uzbrojenie terenu |
| Współczynnik ograniczenia | Zakaz zabudowy, zakaz nasadzeń, utrudniony dojazd maszyn |
| Okres bezumownego korzystania | Pełne sześć lat zamiast części tego okresu |
| Posadowienie urządzenia | Słup lub stacja fizycznie zajmujące grunt |
Ostateczną wysokość wynagrodzenia ustala operat rzeczoznawcy i ocena sądu, nie Terminus. Nasza wycena służy do tego, żeby wiedzieć, czy w ogóle warto sprawę prowadzić.
Podajemy pełne widełki, także te niewygodne. Wolimy, żebyś został z realnym terminem, niż odpadł po pół roku, bo ktoś obiecał „szybko”.
Sam wiek urządzenia niczego nie przesądza. Znaczenie ma to, czy przedsiębiorstwo ma umowę, decyzję administracyjną albo skutecznie zasiedziało służebność. Przepisy o służebności przesyłu obowiązują od 3 sierpnia 2008 r. i dopiero od tej daty biegnie okres liczony do zasiedzenia służebności przesyłu. To dlatego bardzo wiele urządzeń postawionych w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych nadal nie ma uregulowanego stanu prawnego.
Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntu rozliczamy zwykle za sześć lat poprzedzających wniesienie sprawy. Ten okres przesuwa się razem z kalendarzem: każdy rok zwłoki oznacza, że najstarszy rok wypada z rachunku i już do niego nie wrócisz.
Osobno, niezależnie od tego okresu, występuje się o jednorazowe wynagrodzenie za ustanowienie służebności na przyszłość.
Nie podajemy kwoty przed analizą, bo każda liczba rzucona w powietrze byłaby zmyślona. Różnica między linią średniego napięcia nad łąką a tą samą linią nad działką z warunkami zabudowy potrafi być kilkukrotna.
Po analizie dostajesz jedną konkretną kwotę wraz z rozpisaniem, z czego się składa. Ostatecznie wysokość wynagrodzenia ustala operat rzeczoznawcy i sąd.
Nie. Wystarczy numer działki albo numer księgi wieczystej. Wypisy, mapy, dane o przebiegu urządzeń i informacje o właścicielu sieci pobieramy z rejestrów publicznych sami. Jeśli masz w domu jakieś pisma od zakładu, prześlij je — przyspieszą sprawę, ale nie są warunkiem.
W typowej sprawie nie. Pełnomocnictwo procesowe dajesz kancelarii i to jej pełnomocnik występuje przed sądem. Osobisty udział bywa potrzebny wyjątkowo, na przykład gdy sąd chce przesłuchać właściciela co do sposobu korzystania z gruntu. Uprzedzamy o tym z wyprzedzeniem.
Wstępna analiza i wycena są bezpłatne i do niczego nie zobowiązują. Jeśli sprawa się kwalifikuje i decydujesz się iść dalej, przy podpisaniu umowy pobierana jest opłata wstępna pokrywająca przygotowanie pozwu lub wniosku oraz koszt rozprawy. Zasadnicze wynagrodzenie rozliczamy dopiero z kwoty faktycznie uzyskanej dla Ciebie. Wszystkie stawki poznajesz przed podpisaniem czegokolwiek.
Najpierw sprawdź, co ta ugoda obejmuje. Zwykle jest to kwota jednorazowa, która zamyka sprawę na przyszłość i wyklucza późniejsze dochodzenie tych samych roszczeń, a rzadko obejmuje wynagrodzenie za bezumowne korzystanie za lata wstecz.
Samo pojawienie się propozycji jest zresztą sygnałem: przedsiębiorstwo najczęściej wie, że stan prawny nie jest uregulowany. Sprawdzenie oferty jest u nas bezpłatne.
To nadal Twoja sprawa. Do wyceny liczy się pas służebności nad Twoim gruntem i ograniczenia w korzystaniu z niego, a nie to, na czyjej działce stoi konstrukcja. Przewody nad działką potrafią wyłączyć z zabudowy jej najlepszą część.
Zależy od sytuacji. Roszczenie za okres, w którym właścicielem był spadkodawca, co do zasady przysługiwało jemu i może wchodzić do spadku. Sprawdzamy to na podstawie dokumentów spadkowych i wpisów w księdze wieczystej — to jeden z pierwszych elementów analizy.
Nie. Dochodzenie wynagrodzenia za korzystanie z gruntu to sprawa cywilna między właścicielem a przedsiębiorstwem i nie ma związku z Twoją umową na dostawę energii, gazu czy wody. Odmowa dostaw z powodu wystąpienia z roszczeniem nie miałaby podstawy prawnej.
Terminus sp. z o.o. robi analizę, wycenę i całą obsługę organizacyjną. Terminus nie świadczy pomocy prawnej i nie występuje przed sądem. Postępowanie prowadzi kancelaria adwokacka albo radcowska, której udzielasz pełnomocnictwa bezpośrednio. Opiekun po naszej stronie zostaje przy sprawie do końca.
Napisz numer działki i jedno zdanie o tym, co przez nią przechodzi. Odpiszemy w dwa dni robocze, także wtedy, gdy sprawa się nie kwalifikuje.